
Historia zatrzymana w Chlewiskach
« PowrótCiekawe pojazdy czas zobaczyć!- relacja specjalna dla www.lanciaklub.pl
„Historia zatrzymana w Chlewiskach”
(Zabytkowa Huta Żelaza w Chlewiskach)
Zostałem zaproszony do odwiedzenia Zabytkowej Huty Żelaza w Chlewiskach jest to kolejny oddział Muzeum Techniki z Warszawy. Miejscowość Chlewiska leży nieopodal miast Skarżysko-Kamienna i Szydłowiec, tak więc tylko z pozoru wydaje nam się że to na końcu świata.
Dowodem na to że Muzeum w Chlewiskach odwiedzają często turyści są statystyki, z każdym rokiem notuje się tutaj więcej turystów nawet ze Szwecji, Kanady i innych krajów. Przyjeżdżają zarówno grupy zorganizowane jak i turyści indywidualni. W zabytkowej Hucie Żelaza jest co oglądać, zgromadzono tutaj podstawowe urządzenia do wytopu żelaza, poznajemy procesy technologiczne, przykłady wyrobów, historię hutnictwa na tym terenie, zwyczaje, ciekawostki itp.
Do unikatowych należy wielki piec, winda wodna (Gichtociąg), system wykorzystania gazu poprzemysłowego zamiast kosztownego węgla drzewnego, parowóz z wąskotorówki dowożący tu rudę żelaza i drewno. Hutę wybudowało Francuskie Towarzystwo Metalurgiczne w latach 1890-92, jest to w tej chwili jeden z najlepiej zachowanych skansenów hutniczych w Europie Środkowo-Wschodniej.
Inną ciekawą ekspozycją wystawienniczą są tu zgromadzone maszyny i urządzenia do obróbki metalu, obrabiarki, frezarki, wiele specjalistycznych maszyn unikatowych w skali światowej, niektóre zostały przekazane tu przez darczyńców.
Samochody, samochody…
głównie przyjechałem tu aby zobaczyć eksponowane tutaj pojazdy, bowiem wiele z nich to unikaty i tylko tu są prezentowane. Z przedwojennych samochodów widzimy: czeską Tatrę typ 57, Ople Olimpia i Rekord, Fiaty 508 w kilku odmianach i 500 Topolino, Citroen BL 11, prototyp Syreny z 1955 r., dalej piękną kolekcję z FSC w Lublinie, w tym sędziwą ciężarówkę Lublin tam wyprodukowaną, gustownie wygląda w turkusowym połyskowym kolorze!
Ciekawa seria samochodów Żuk w tym ostatni egz. który zszedł z taśmy w 1998 r. z podpisami załogi FSC (szkoda że turyści źle kojarzą te podpisy i uwieczniają na nadwoziu swoje!), jak na ostatniego Żuka przystało ma on położony ekstra lakier srebrny metalik!
Unikatowy jest prezentowany tutaj prototyp Lublina oznaczony symbolem 47 z roku 1970, to absolutny hit w polskich muzeach motoryzacyjnych, gdyby ten model wszedł wówczas do produkcji bylibyśmy pionierami w przedziale midi-bus, teraz tak popularnych. Dalej moje ulubione Honkery modele 4032 i 2324 w wersji „quasi papa mobile” z 1997 r., autko było przygotowane dla obsługi fotoreporterów podczas pielgrzymki naszego papieża Jana Pawła II do Polski.
Samochód unikatowy, pięknie wykonany, myślę że zdobył by uznanie naszego papieża jako właściwy papa mobile. Brawo dla Muzeum Techniki w Warszawie, jako jedyne w kraju prezentuje polskie Honkery!, prosimy jeszcze o klasycznego Tarpana! Moje oglądanie ulubionych Honkerów zbiegło się właśnie tu z ukazaniem na naszym portalu www.lanciaklub.pl mojego artykułu poświęconego tym samochodom.
Z historii nowszej eksponowane są tutaj: Warszawy w różnych wersjach, Polskie Fiaty 125p i Polonezy w różnych odmianach, 126p i Seicento. Dla miłośników motocykli także gratka, oglądamy kilka przedwojennych i plejadę powojennych polskich motocykli, motorowerów i skuterów m.in.: Podkowa, SHL, WFM, Junak, Osa, Gazela oraz konstrukcje zagraniczne: BMW, Jawa, DKW, Ariel, Vespa i inne.
W magazynach muzeum są jeszcze ciekawe walory, będą pokazane po rekonstrukcji jak: autobusy w tym piętrowy i elektryczny, samochody ciężarowe, specjalne, ciągniki itd. Ciśnie się pytanie skąd w Chlewiskach samochody?, niektórzy wiedzą, ale przypomnę że są to zbiory z byłego muzeum motoryzacji na ul. Żelaznej w Warszawie, po prostu nie zmieściły się na nowym obiekcie (ul. Filtrowa) w Warszawie i wylądowały tutaj.
Zadałem pytanie dla kierownikowi Muzeum w Chlewiskach, czy jakby się znalazło nowe miejsce w Warszawie lub okolicy na powtórne skomasowanie rozproszonych pojazdów czy oddał by te pojazdy, odpowiedź padła jedna …będziemy bronić ze wszystkich sił naszej kolekcji, ma u nas zostać, jest atrakcją muzeum i naszą chlubą, cóż mogę dodać, widocznie tak jest. Od Huty Żelaza wszystko się zaczyna i na finalnym produkcie czyli samochodzie się kończy, jest nić, jest logika i przesłanie.
Załogę Muzeum w Chlewiskach …
tworzą kierownik Zbigniew Przygodzki - człowiek pełen pasji i oddania, dobry organizator, dziękuję mu za życzliwość, transport i pokazanie okolicy. Stanisław Turek – przewodnik po Hucie, wspaniały, serdeczny człowiek, wielka indywidualność, skarbnica wiedzy o hutnictwie, okolicy, ponieważ pan Stanisław nie lubi spisywać swoich historii, namawiam kierownika Muzeum do nagrywania na dyktafon jego opowieści, historii, ciekawostek, bo nikt tego już nie odtworzy i nikt nie ma takiej wiedzy z tego terenu i o tej Hucie! Pielęgnujmy i zbierajmy te jakże cenne okruchy historii. Wreszcie pani Marzena Walska – pracownik administracyjny Muzeum, urocza i sympatyczna, gościnna i również wielka wiedza o prezentowanych tu zbiorach i okolicy.
Mając takich ludzi można „robić” Muzeum, przekazywać historię, piękną historię Huty Żelaza i regionu. Zapraszam do Chlewisk po spotkanie z historią i przygodą!
Edward Poskier
Foto: Edward Poskier
Kontakt z Muzeum: ul. Szkolna 16 Chlewiska,
e-mail: zabytkowa.huta@gmail.com tel. 796 977 922
Komentarz autora: Chlewiska to lasy, jeziora i kilka innych cennych obiektów wartych odwiedzenia, jak kościół z XII w., kaplica z figurką św. Jana Nepomucena z XVIII w., przez teren gminy przebiega czerwony Szlak Partyzancki „majora Hubala”. Jest tu także pałac Odrowążów z hotelem, Stajnią Plattera i terenami zamkowymi, całość tworzy kompleks hotelowy-SPA, niestety przestylizowany i bardzo drogi!, byłem doświadczyłem.













.jpg)

